jedne z ostatnich lepszych zdjęć, które nadają się do opublikowania. muszę się wziąć za siebie i przestać się lenić. jest w miare dobrze, powoli akceptuje fakt że mogę jedynie na Ciebie ukratkiem spoglądać i od czasu do czasu zamienić słowo. nic nie dzieje się bez powodu. albo większość.
+ założyłam sobie MAXMODELS, a co tam jak szaleć to szaleć
dowiedziałam się jak to będzie i mi się nie uśmiecha taka wizja mojego życia. oj nie. mam nadzieję, że chociaż ty mnie nie zostawisz. a poza tym to: biję się z własną matką o kupno martensów (wg jej nie zachowuje się wystarczająco dobrze by je miec), zbieram na tripa to jakiegoś miasteczka - bo wakacje się kończą, a wspomnieniami nie pogardzę, odsłuchuję płytę metallici, którą znalazłam w domu.
i mam nową nutkę, która mi się tak makabrycznie wkręciła, że nie potrafię przestać jej słuchać:
Mam dziurawy umysł. Nie jest mi dobrze na chwilę obecną, a jeszcze wczoraj było. Może jutro będzie?
+ostatnie tripy były bardzo udane, mam nadzieję że jutrzejszy również będzie. Zauważyliście, że coraz bardziej tu ponuro, coraz mniej sesji, coraz hmm biedniej/szarzej/gorzej? ja mam takie wrażenie, albo to już moja zryta psychika wnika w ten blog. A nie chciałam, żeby tak było
zepsuło, połamało, spierdoliła, pojebało. się tutaj wokół mnie przy mnie przy tobie w nas w głowach. znowu to samo mnie spotyka, tylko że teraz zależało mi na czymś, na uczuciu na Tobie. ale chyba ja nie mam tu nic do gadania nieprawdaż?